Knockout! Moje IKZE przeszło przez ostatnie kilkanaście miesięcy totalny knockout 🙂
Nie jestem w stanie pochwalić się nawet dodatnią stopą zwrotu. Mój rachunek jest w tej chwili na stracie. Nie pomogło nawet to, że wybieram do portfela solidne firmy – wypłacające dywidendy, z dobrymi wskaźnikami, rozwijające się.
Nie zawsze było tak gorzko (sprawdź 2016). Ta inwestycja niestety składa się z klasy aktywów, która od około półtora roku jest w mega niełasce. Skala spadków robi wrażenie. To ciekawe doświadczenie.
Jakie są moje wyniki na IKZE? Jakie są moje plany?
Na początek najważniejsze liczby.
W tej chwili notuję na swoim IKZE ponad 2000 zł straty. Wartość mojego rachunku jest o jakieś 7,68% niższa w stosunku do wpłaconego kapitału. Uwzględniając rozłożenie wpłat w czasie, moje oszczędności na IKZE tracą wartość w tempie 2,75% rocznie (nie uwzględniam zwrotów podatku).
Mówiłem, że knockout 🙂
Tak to wygląda na podsumowaniu dla wycen spółek z piątku 30 listopada 2018.
Można na tą katastrofę spojrzeć też w dłuższym terminie. Jak widać od kilkunastu miesięcy wartość mojego indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego właściwie nieustannie spada. Skala i dynamika tych spadków była i jest bardzo bolesna.
Jak widać pomiędzy najwyższym odczytem (2Q 2017) a najniższym odczytem (4Q 2018) z konta „wyparowało” ponad 10 000 zł.
I jeszcze widok, jak zmieniała się stopa zwrotu.
Gdy zaczynałem oszczędzać za pomocą IKZE w 2012 mój plan zakładał regularne kupowanie funduszu Lyxor ETF WIG20. Tylko tyle i aż tyle.
Po dwóch latach zmieniłem podejście i zacząłem wybierać akcje pojedynczych spółek, głównie małych i średnich. Zacząłem samodzielnie i aktywnie prowadzić swoją inwestycję.
Przy dzisiejszym odczycie porównanie mojej obecnej inwestycji z oryginalnym planem wypada na niekorzyść. Gdybym po prostu kupował za wszystko jednostki funduszu ETF na WIG20 byłbym bogatszy o jakieś 5000 zł.
Tak to wygląda na wykresach:
Cenię akcje spółek, które regularnie wypłacają dywidendy.
Ale to nie był specjalnie hojny rok pod tym względem na moim IKZE. Stopa dywidendy dla całej inwestycji wyniosła ok. 2%. Liczę ją jako stosunek sumy wszystkich dywidend w tym roku do sumy wpłaconych oszczędności.
A jak wypadły w tym roku koszty. Rachunek prowadzę za darmo. Za każdą transakcję muszę zapłacić min. 5,95 zł.
Łącznie wydałem na prowizje za transakcje trochę ponad 100 zł – dość dużo. To był trochę nerwowy rok pod tym względem.
I jeszcze spojrzenie na koszty w dłuższym terminie
Raczej tak. W tym roku wykorzystałem cały limit wpłat na IKZE. W przyszłym chciałbym to powtórzyć.
IKZE zapełniam przed IKE ze względu na możliwość pomniejszenia podatku dochodowego z pracy.
Dobre pytanie.
Generalnie nie obrażam się, że przez ostatnie kilkanaście miesięcy polski rynek przechodzi trudne chwile. Znoszę to z cierpliwością.
Ale w dłuższym okresie nie chcę mieć tak bardzo zmiennej, nieprzewidywalnej inwestycji. Nie jestem specjalistą od wyceny czy analizy finansowej spółek i moje metody działania są bardzo prymitywne. Nie jestem w stanie dzięki nim unikać takich wahań.
W takiej sytuacji widzę tylko dwie opcje:
To jest wstępny, długoterminowy plan. Na razie kontynuuję inwestowanie w polskie spółki za całość oszczędności zgromadzonych na IKZE.
Jeszcze lepsze pytanie.
Moje wymagania wobec biura maklerskiego nie są wysokie. Wykonuję kilka-kilkanaście transakcji rocznie. Jeśli podstawowe rzeczy działają, jest OK.
W biurze BDM, gdzie od początku mam rachunek inwestycyjny IKZE, podstawowe rzeczy jak najbardziej działają.
Ale pozostaje faktem, że koszty transakcji są najwyższe spośród wszystkich biur maklerskich. Że nie ma choćby częściowego dostępu do rynków zagranicznych jak w DM mBanku. Albo że nie da się wyeksportować danych do pliku CSV lub TXT, z którymi łatwiej dalej pracować.
Dlatego w długim terminie chętnie przeskoczę do tańszego, nowocześniejszego dostawcy.
Ale nie mam jakiejś specjalnej presji. Musi się do tego nadarzyć jakaś dobra okazja.
A jak radzą sobie Wasze rachunki IKZE?
Nie jestem w stanie pochwalić się nawet dodatnią stopą zwrotu. Mój rachunek jest w tej chwili na stracie. Nie pomogło nawet to, że wybieram do portfela solidne firmy – wypłacające dywidendy, z dobrymi wskaźnikami, rozwijające się.
Nie zawsze było tak gorzko (sprawdź 2016). Ta inwestycja niestety składa się z klasy aktywów, która od około półtora roku jest w mega niełasce. Skala spadków robi wrażenie. To ciekawe doświadczenie.
Jakie są moje wyniki na IKZE? Jakie są moje plany?
Wyniki mojego IKZE od 2012
Na początek najważniejsze liczby.
W tej chwili notuję na swoim IKZE ponad 2000 zł straty. Wartość mojego rachunku jest o jakieś 7,68% niższa w stosunku do wpłaconego kapitału. Uwzględniając rozłożenie wpłat w czasie, moje oszczędności na IKZE tracą wartość w tempie 2,75% rocznie (nie uwzględniam zwrotów podatku).
Mówiłem, że knockout 🙂
Tak to wygląda na podsumowaniu dla wycen spółek z piątku 30 listopada 2018.
Można na tą katastrofę spojrzeć też w dłuższym terminie. Jak widać od kilkunastu miesięcy wartość mojego indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego właściwie nieustannie spada. Skala i dynamika tych spadków była i jest bardzo bolesna.
Jak widać pomiędzy najwyższym odczytem (2Q 2017) a najniższym odczytem (4Q 2018) z konta „wyparowało” ponad 10 000 zł.
I jeszcze widok, jak zmieniała się stopa zwrotu.
Jak wypada porównanie z funduszem ETF na WIG20?
Gdy zaczynałem oszczędzać za pomocą IKZE w 2012 mój plan zakładał regularne kupowanie funduszu Lyxor ETF WIG20. Tylko tyle i aż tyle.
Po dwóch latach zmieniłem podejście i zacząłem wybierać akcje pojedynczych spółek, głównie małych i średnich. Zacząłem samodzielnie i aktywnie prowadzić swoją inwestycję.
Przy dzisiejszym odczycie porównanie mojej obecnej inwestycji z oryginalnym planem wypada na niekorzyść. Gdybym po prostu kupował za wszystko jednostki funduszu ETF na WIG20 byłbym bogatszy o jakieś 5000 zł.
Tak to wygląda na wykresach:
Dywidendy i koszty
Cenię akcje spółek, które regularnie wypłacają dywidendy.
Ale to nie był specjalnie hojny rok pod tym względem na moim IKZE. Stopa dywidendy dla całej inwestycji wyniosła ok. 2%. Liczę ją jako stosunek sumy wszystkich dywidend w tym roku do sumy wpłaconych oszczędności.
A jak wypadły w tym roku koszty. Rachunek prowadzę za darmo. Za każdą transakcję muszę zapłacić min. 5,95 zł.
Łącznie wydałem na prowizje za transakcje trochę ponad 100 zł – dość dużo. To był trochę nerwowy rok pod tym względem.
I jeszcze spojrzenie na koszty w dłuższym terminie
Czy będę dalej wpłacał na IKZE?
Raczej tak. W tym roku wykorzystałem cały limit wpłat na IKZE. W przyszłym chciałbym to powtórzyć.
IKZE zapełniam przed IKE ze względu na możliwość pomniejszenia podatku dochodowego z pracy.
Czy chcę kontynuować inwestycje w akcje polskich spółek przez IKZE?
Dobre pytanie.
Generalnie nie obrażam się, że przez ostatnie kilkanaście miesięcy polski rynek przechodzi trudne chwile. Znoszę to z cierpliwością.
Ale w dłuższym okresie nie chcę mieć tak bardzo zmiennej, nieprzewidywalnej inwestycji. Nie jestem specjalistą od wyceny czy analizy finansowej spółek i moje metody działania są bardzo prymitywne. Nie jestem w stanie dzięki nim unikać takich wahań.
W takiej sytuacji widzę tylko dwie opcje:
- lokowanie części środków w obligacje skarbowe i/lub obligacje korporacyjne o wysokiej jakości, żeby część dłużna „stabilizowała wyniki”
- przeniesienie IKZE do funduszy inwestycyjnych i prowadzenie go w podobny, zrównoważony sposób jak IKE
To jest wstępny, długoterminowy plan. Na razie kontynuuję inwestowanie w polskie spółki za całość oszczędności zgromadzonych na IKZE.
Czy planuję przenieść swoje IKZE do innego dostawcy?
Jeszcze lepsze pytanie.
Moje wymagania wobec biura maklerskiego nie są wysokie. Wykonuję kilka-kilkanaście transakcji rocznie. Jeśli podstawowe rzeczy działają, jest OK.
W biurze BDM, gdzie od początku mam rachunek inwestycyjny IKZE, podstawowe rzeczy jak najbardziej działają.
Ale pozostaje faktem, że koszty transakcji są najwyższe spośród wszystkich biur maklerskich. Że nie ma choćby częściowego dostępu do rynków zagranicznych jak w DM mBanku. Albo że nie da się wyeksportować danych do pliku CSV lub TXT, z którymi łatwiej dalej pracować.
Dlatego w długim terminie chętnie przeskoczę do tańszego, nowocześniejszego dostawcy.
Ale nie mam jakiejś specjalnej presji. Musi się do tego nadarzyć jakaś dobra okazja.
A jak radzą sobie Wasze rachunki IKZE?
Moje decyzje
Od 2012 prowadzę IKZE z rachunkiem inwestycyjnym, na który składają się akcje polskich spółek. IKZE można również założyć w NN TFI w formie funduszy inwestycyjnych, gdzie od 2014 prowadzę swoje indywidualne konto emerytalne (IKE).
Kilka dni temu rozliczyłem swoje wyniki na IKE przez 5 lat.
Kilka dni temu rozliczyłem swoje wyniki na IKE przez 5 lat.
Na zakończenie
Tutaj wszystkie artykuły o trzecim filarze, IKE oraz IKZE.
Warto również przejrzeć inne narzędzia wspomagające oszczędzanie i inwestowanie.